Breadcrumbs

Recenzje

Zaobserwuj nas
WESPRZYJ NAS

Wyszukaj recenzję:

Görl - Dark Silver Moon Light

Görl - Dark Silver Moon Light
2026 Grönland Records

1. Irgendwann ist jetzt 3:08
2. So wie Du bist 3:57
3. Der Falscher Ton 3:54
4. Don´t stay at home 3:10
5. Dark Silver MoonLight 3:58
6. Der Fluss 3:2
7. Wir brechen aus 1:44
8. Bänder im Haar 3:20
9. Spiel mit mir 3:03
10. Es ist nie zu spät 2:58

Pisałem niedawno na stronie Alternativepop.pl o płycie Roberta Görla "Night Full Of Tension" z 1984 roku [czytaj recenzję >>] . Tymczasem muzyk wydał pod koniec maja całkiem nowy materiał nagrany w duecie z Sylvie Marks, wywodzącą się ze sceny klubowej. Współpraca Görla z Sylvie Marks rozpoczęła się, gdy Görl postanowił po śmierci Delgado-Lópeza w 2020 roku dokończyć prace nad kolejnym albumem D.A.F. Właśnie przy pomocy Marks Görl skończył płytę "Nur Noch Einer", która ukazała  się w roku następnym jeszcze pod szyldem D.A.F. Współpraca z Sylvie Marks była na tyle udana, że trwała dalej i w jej wyniku powstał wspólny projekt pod szyldem Görl. W efekcie otrzymujemy debiutancki album duetu pt. "Dark Silver Moon Light".

Muzyka, którą znajdziemy na "Dark Silver Moon Light" z pewnością zainteresuje sympatyków minimalistycznego electro i D.A.F. Na płycie słychać podobne patenty motoryczne oraz pulsujące i urywane linie basowe. Już otwierający album "Irgendwann ist jetzt" wprowadza w odpowiedni klimat, choć na początku jest delikatniej i spokojniej. Słyszymy mechaniczny beat automatu perkusyjnego i syntezatorowe linie basowe, ale nie ma w tym jeszcze takiej dosadności i agresji. W "So wie Du bist" syntezatorowa linia basowa staje się bardziej tłusta a melodeklamowany wokal Görla, choć dobiegający jakby z oddali,  jest mroczny i duszny, chwilami prawie charczący. Po jednoznacznie "D.A.F.-owskim" "Der Falscher Ton" następuje spokojniejszy, bardziej przestrzenny, "kosmiczny" a jednocześnie piosenkowy "Don´t stay at home". Görl stara się tutaj nawet śpiewać a nie tylko melodeklamować, ale efekt jest trochę operetkowy. "Dark Silver MoonLight" to znowu zapętlona, basowa linia syntezatorowa, która dominuje w utworze. "Der Fluss" jest połączeniem wirujących, kosmicznych partii syntezatorowych oraz technoidalnego, dubowego rytmu utrzymanego w wolnym tempie. "Wir brechen aus" to dynamiczny, szarpany, zapętlony puls syntezatora basowego w nieco wyższej tonacji i duszne, mroczne melodeklamacje Görla w tle. Utwór jest krótki, ledwie ponad minutowy, ale dosadny i daje prosto między oczy. W "Bänder im Haar" znowu słyszymy pewnego rodzaju technoidalny, dubowy, niski i głęboki rytm, który pulsuje dominując kompozycję. "Spiel mit mir" rozpoczynają schizofreniczne, podobne do niezbyt głośnej syreny alarmowej, syntezatory i utrzymują swoją linię przez całe nagranie. W tym miejscu czuję już pewne zmęczenie słuchanym materiałem. Finał też nie jest porywający. "Es ist nie zu spät" jest utrzymany w wolnym tempie. Słychać dudniący, zapętlony syntezatorowy bas zdublowany dodatkową linią basu oraz uzupełniony innymi dźwiękami, które tworzą atmosferę niepokojącą, duszną i mało optymistyczną. 

Jedno jest pewne, "Dark Silver Moon Light" nie został nagrany ku pokrzepieniu serc. To muzyka, która jest kontynuacją tradycji nowofalowo-industrialnej, w której nie ma miejsca na przeboje. Mimo to, czasami, jakby przypadkowo, wyjdzie coś chwytliwego. W przypadku tej płyty za taki moment można uznać piosenkowy "Don´t stay at home". Wrażenie robi też natarczywość i dynamika "Der Falscher Ton". Na płycie nie ma niczego odkrywczego, ale zwrócić na nią uwagę powinni sympatycy muzyki D.A.F. oraz lubiący minimal electro. Album poprawny, ale nie wnoszący niczego nowego, ani wyrafinowanego. [7/10]

Andrzej Korasiewicz
11.06.2026 r. 

Postaw mi kawę na buycoffee.to