Informacje

Zaobserwuj nas
WESPRZYJ NAS

angel egg miesza trip hop z alt rockiem

angel egg miesza trip hop z alt rockiem

Warszawska grupa angel egg wydała dwa single: „blue light” i „spiral”. Pierwszy to hipnotyczny trip-hop a na drugim prezentują fuzję mrocznego alt rocka. Single są już dostępne we wszystkich serwisach streamingowych. To zapowiedź EPki, którą zespół promuje na Ep Release Party w warszawskim klubie "2 koła" (19 czerwca). Ich muzyka to fuzja bujającego trip-hopu i zgrzytliwego alt rocka. Czteroosobowy skład pisze utwory inspirowane snami i kondycją współczesnego świata.

„blue light” to konfrontacja z alienacją i rozproszeniem powodowanymi social mediami. Elektroniczne tekstury, bujający groove i emocjonalny wokal splatają się w dynamiczną całość pełną emocji.

„blue light” buduje klimat na transowej linii basu, umiejętnie dawkując napięcie, by w końcu przełamać nastrój zmianą tonacji. Eteryczny głos Aleksandry Kmiecik przywodzi na myśl intensywniejsze momenty Elizabeth Fraser, a połamana sekcja rytmiczna, repetytywne frazy gitar i przesterowane syntezatory budzą skojarzenia chociażby z „Mezzanine”. To, co ważne w twórczości angel egg, to czerpanie z szerokiej gamy offowych brzmień – od dream popu, przez post-punk czy noise rock, aż po IDM i leftfieldową elektronikę.

„To piosenka o czymś, co zamiast przybliżać nas do siebie, przeobraziło się w generator niepokoju, fragmentujący myśli” - mówi Ola, wokalistka angel egg, produkująca muzykę również solowo jako paintingthesun.

„spiral” to okazanie niemocy związanej z przeciążeniem. Nieustanne odtwarzanie negatywnych myśli lub błędów z przeszłości w pętli mentalnej bez osiągnięcia rozwiązania. Z jednej strony ciężki groove i nieoczywista, zgrzytliwa gitara, z drugiej rozlewający się refren, a całość dopełnia przenikliwy głos Oli Kmiecik.

„spiral” rozpoczyna intensywną rytmiką w zwrotce, która przechodzi w masywny refren z głębokim syntezatorowym basem. Słychać tu dużo niepokoju, jednak w ostatniej fazie utworu przychodzi orzeźwienie w postaci delikatniejszych dźwięków, lekko flirtujących z shoegaze'em. Słychać tutaj inspiracje Deftones czy Portishead, jednak zespołowi udaje się wypracować swój charakterystyczny styl.

„To piosenka o przebodźcowaniu, natłoku myśli, potrzebie realizmu i chęci twardego stąpania po ziemi; to w pewnym sensie wylanie na papier traum związanych z relacjami międzyludzkimi” - mówi Ola, wokalistka angel egg, produkująca muzykę również solowo jako paintingthesun. 

Skład zespołu:

Ola Kmiecik - wokal/synthy
Kuba Sosna - gitara/synthy
Julka Kędzierska - perkusja
Kacper Kudlik - bas

Postaw mi kawę na buycoffee.to